Nieczynne Toronto

Toronto

Po wycieczce do Toronto nauczyłam się aby zawsze sprawdzać, jakie trudności wiążą się z wypadającymi w terminie mojego pobytu świętami! Wielki Piątek w Kanadzie powitał nas zamkniętymi sklepami, knajpami, muzeami. Wszystko nieczynne! Byliśmy zaskoczeni bo u nas to przecież zwyczajny pracujący dzień. W Kandzie dzień ten jest nazywany Good Friday i jest państwowym świętem. Totalnie inaczej niż w USA gdzie nawet w Wielkanocną Niedzielę otwarte są wszystkie markety.

Znów zostaliśmy bez jedzenia i zakupów, z nieaktualnym planem zwiedzania miasta.
Postanowiliśmy zatem wykorzystać ten jeden dzień w Toronto na długi spacer.
Zaczęliśmy od uniwersyteckiej dzielnicy, która zachwyca urokliwymi kampusami i domami studenckimi.

Toronto
Toronto

Dzień wcześniej odbywały się rozgrywki NHL. Toronto Maple Leafs zmierzyli się z Washington Capitals. Niestety Kanadyjczycy nie popisali się w tym meczu. Kibice jak widać odczuli to na swojej skórze 😉

Toronto
Toronto

Minęliśmy okolice Chinatown (swoją drogą to niesamowite jak Chińczycy zrzeszają się w każdym mieście), a znad budynków zaczął wyłaniać się najbardziej charakterystyczny punkt w skyline Toronto – wieża CN Tower.

Toronto
Toronto

Wieża ma wysokość ponad 553 metry

Toronto
Toronto
Toronto
Toronto

Toronto słynie z pięknego skyline’u i gęsto ustawionych wieżowców. Wspaniały jest port na jeziorze Ontario.

Toronto
Toronto
Toronto
Toronto

Po kilkunastokilometrowym spacerze udaliśmy się do Chinatown na obiad

Toronto
Toronto

Nasze niezwykłe “szczęście” do znajdowania dziwnych restauracji i tym razem dało o sobie znać. Czekaliśmy około 10 minut na stolik, co uznaliśmy za dobrą kartę. Wiadomo przecież – tam gdzie stoi kolejka miejscowych, tam dobrze karmią 😉 Niestety nikt nam nie wytłumaczył jak wygląda proces zamawiania w tej restauracji – przez około 10 minut kompletnie nikt się nami nie zainteresował 😀 pojawiła się natomiast Chinka pchająca przed sobą wózek, z którego nakładała pierożki dim sum. Po kolejnych dziesięciu minutach kolejna Chinka z wózkiem podjechała obok naszego stolika. Byliśmy wówczas już naprawdę głodni. Trochę nam ulżyło gdy na nasze pytanie czy w garnkach na wózku jest kurczak odpowiedziała potakująco. Miny nam jednak zrzedły gdy podniosła pokrywkę. W pojemniku leżał kurczak, ale tylko w postaci łapek. Takich okropnych kurzych łapek 😀 tego było już dla nas za wiele i pożegnaliśmy się z tą dziwną knajpą 😀
Mam nadzieję, że kiedyś wrócimy do Toronto kiedy nie będzie w nim żadnego święta i uda nam się zobaczyć miasto “od środka” 🙂

Toronto
Toronto
Tagi: , , , , , , , , , , , , ,
Previous Post Next Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

0 shares