Czerwcowe recencje: serial, film i książka

serial

W kulturze lubię emocje, raczej te szaro-czarne, gęste i niepokojące. Cenię dzieła, które trwają jeszcze długo po napisach końcowych, czy po przeczytaniu ostatniej strony. W mojej głowie. A jako człowiek dość wrażliwy i empatyczny, czasem skrajnie, jestem w stanie przenieść się do do filmowej rzeczywistości i autentycznie współczuć bohaterom. Im bardziej skomplikowana jest fabuła tym bardziej niechętnie zmierzam do końca. Film, serial, książka mogłyby trwać znacznie dłużej. Znacie to uczucie po obejrzeniu ostatniego odcinka czujecie żal, że się skończył? Ja też. Dlatego wrzucam kilka propozycji, które mogą pobić Waszych dotychczasowych faworytów.

Big Little Lies, 2017, serial

W niewielkim kalifornijskim miasteczku wszystko na pozór wygląda idealnie. Piękne, bogate żony i matki piastują wysokie stanowiska, ale mają czas aby uczestniczyć w życiu swoich dzieci. Ich przystojni mężowie zawsze nienagannie wyprasowani mogą pochwalić się perfekcyjnym work-life balance. Wydawałoby się, że nic nie zmąci tej idylli. Ale już w pierwszym odcinku dochodzi do zabójstwa. Nie wiadomo kto zginął i dlaczego. Każdy z siedmiu odcinków jest przeplatany migawkami z przesłuchań policyjnych, które mają na celu wyłonienie zabójcy. A każdy z bohaterów posiada jakąś rysę na, jak się okazuje, nieidealnym wizerunku. W bliskiej perspektywie relacje bohaterów są dalekie od ideału. Obserwujemy sceny mroczne i złe, czasem wręcz nasycone psychopatycznym gniewem. Tutaj należy oddać szacunek wielkiej Nicole Kidman. Niebywale odważna rola i wybitny przekaz emocji. Kidman jak sama przyznała odchorowała wszystkie sceny przemocy, w których wzięła udział. I ten realizm jest wyraźnie odczuwalny dla widza. Obok niej wspaniała, dojrzała Reese Witherspoon, która już jakiś czas temu odżegnała się od Legalnej Blondynki na rzecz prawdziwie dorosłych ról co potwierdza także film „Dzika droga” z 2015 roku. Witherspoon w serialu to prawdziwy wulkan, który plącze się w emocjach.
W Big Little Lies obie Panie pokazują swoje aktorskie umiejętności w pełnej krasie i należą im się za to ogromne brawa. Coś dla siebie znajdą również fanki Alexandra Skaarsgarda. Jego rola jest tak mocna, że gwarantuję, że na chwilę stracicie do niego serce.

Pełną paletę emocjonalnych barw podsycają wspaniałe zdjęcia perfekcyjnie zgrane z doskonałą muzyką.  PJ Harvey, Sade, Janis Joplin i Agnes Obel z September Song to tylko ułamek tego co usłyszycie. W połączeniu z kalifornijskimi obrazami plaż i wściekle spienionym oceanem to prawdziwa uczta dla zmysłów i klasa sama w sobie. Jeżeli szukacie serialu, który pochłonie Wasz weekend to Big Little Lies jest trafnym wyborem. 

serial
serial

Pogorzelisko, 2010, film

Tutaj mówimy o produkcji, która porusza do głębi, która wgniecie Was w fotel i spowoduje, że na moment zastanowicie się nad tym czy świat, na którym żyjemy jest faktycznie tak makabryczny jak pokazuje „Pogorzelisko”. Jeśli cenicie filmy, które Was czegoś nauczą, które skierują Waszą uwagę na określony problem to tutaj zdecydowanie znajdziecie coś dla siebie.

Lata 70 w Libanie to czas konfliktu domowego pomiędzy muzułmanami, a chrześcijańskimi ugrupowaniami. Liczne, krwawe masakry obejmują terytorium całego kraju. Liban staje się tlącym pogorzeliskiem, w środek którego trafia Nawal Marwan. Zakochana w palestyńskim żołnierzu rodzi syna. Ukochany wkrótce ponosi śmierć, a dziecko zostaje odebrane matce. Nawal wyrusza w drogę, aby odnaleźć syna. Równolegle obserwujemy sytuację po śmierci bohaterki. Bliźnięta otrzymują testament matki, która nakazuje im odnaleźć brata i ojca oraz wręczyć im zapieczętowane listy. Córka Nawal krocząc śladami zmarłej matki odkrywa utajnioną do tej pory historię. Pełno tu krwi, łez i ludzkich dramatów, a każda odkryta tajemnica jest przepełniona bólem. To wszystko jest jednak niczym w porównaniu z prawdą, z jaką przyjdzie się zmierzyć bohaterom. Widz w pewnym momencie otrzymuje tę prawdę prosto w oczy, bez zapowiedzi i zbędnej otoczki. Tę scenę zapamiętacie na długo.
„Pogorzelisko” to obraz wstrząsający i warty każdej minuty.

The Affair, 2014, serial

Dwa małżeństwa z hukiem rozsypują się po tym jak na jaw wychodzi wakacyjny romans Noah i Allison. Wielodzietna rodzina przyjeżdża na wakacje do rodzinnej miejscowości żony. Mąż poznaje tam kelnerkę, z którą połączy go pokrewieństwo dusz czy podobna bzdura, którą będzie tłumaczył sobie wielokrotne uniesienia w trzecioligowym, podmiejskim hotelu. Oczywiście w niewielkiej miejscowości ściany mają uszy, a sąsiedzi oczy. Romans szybko wychodzi na jaw, a całość dramatu przeplata się z kryminalnym wątkiem, w który zostaje wplątana para głównych bohaterów.
Odcinki podzielone zostały na dwie części. Jedna widziana oczami Allison, druga należy do Noah. Czasem oglądamy tę samą sytuację z dwóch perspektyw, a czasami jedna narracja uzupełnia drugą. Zastosowany tu dualizm pokazuje jak różnie postrzegane są wątki z perspektywy kobiety i mężczyzny, jak ulotna jest pamięć i fakt, że dla każdego z nas istotne są zupełnie różne szczegóły. Dodatkowo każda z perspektyw pokazuje swoją własną prawdę. Widz otrzymuje możliwość zinterpretowania problemu we własnym zakresie – nie wiemy co wydarzyło się na sto procent, realnie. Możemy uwierzyć albo Allison albo Noah. „The Affair” to zdecydowanie nie jest produkcja do pochłonięcia „na raz”. Zbyt duża dawka głównych bohaterów jest wręcz irytująca. Oglądanie warto rozłożyć na etapy. Bo obejrzeć zdecydowanie warto.

„Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny” Kamila Sławińska, Warszawa 2015

Kamila Sławińska to niekwestionowana mistrzyni słowa pisanego. Życzyłabym sobie chociaż połowy jej warsztatu. W „Przewodniku niepraktycznym” odnajdziemy multum fenomenalnych historii, w których autorka rozlicza się z nowojorską rzeczywistością. A ta nie zawsze wygląda jak scenariusz „Seksu w wielkim mieście”. Nowy Jork jest jak narkotyk to wiadomo nie od dziś. Zaraża kolorowymi wibracjami, sprawia że chce się żyć i ciągle do niego wracać. Jest jednak także bezwzględny i wymagający. Nie ma skrupułów dla niezdecydowanych i pozbawionych determinacji przyjezdnych. Autorka nie żałuje pochlebstw ale i gorzkich zarzutów. Jej przekaz jest czasem tak mocny, że aż ciężko uwierzyć, że tak niepolityczne słowa mogą w dzisiejszych czasach zaistnieć na papierze. A mogą i dobrze. „Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny” to kopalnia wiedzy, wskazówek. Ci którzy już NYC pokochali odnajdą w „Przewodniku” własne spacery, ci którzy tę podróż mają przed sobą zapragną jej jeszcze goręcej.

serial
serial
Tagi: , , , , , , , , ,
Previous Post Next Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

0 shares