American Roadtrip / NYC – wstęp

chinatown

Fatalna pogoda, samolot zatacza koła od godziny. Deszcz leje, a nad miastem szaleje burza. Po ośmiu godzinach lotu śledzimy czas pozostały do lądowania. 15 minut… 10 minut… 5 minut nagle zmienia się w 50. „Sorry, bad weather” mówi pilot. Bolą nas wszystkie kości, mamy chyba najgorsze miejsca w samolocie. Środkowy rząd. Obyśmy wylądowali planowo na JFK. Burza może wydłużyć naszą podróż o kolejne godziny potrzebne na przyjazd z innego miasta jeśli nasz samolot będzie zmuszony lądować gdzieś indziej.
Ostatecznie udaje się.
Cierpliwie odliczamy ostatnie minuty by po chwili wylądować w najbardziej zaludnionym mieście w Stanach Zjednoczonych. Jest 22:00 – jeszcze tylko rozmowa z urzędnikiem imigracyjnym dzieli nas od banneru „Welcome to the United States of America”. Rozmowa przebiega sprawnie, dokumenty się zgadzają, walizki przyleciały. Nowy Jork tej wiosny wita nas mrozem.

 

Tagi: , ,
Next Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

0 shares