8 prawd o Nowym Jorku

NYC

Prawd jak wiadomo jest kilka: czasu, ekranu i ta trzecia. Przedstawiam Wam prawdę numer cztery – moją własną!

Trochę śmiesznie, a trochę prawdziwie – jaki naprawdę jest Nowy Jork? Poniżej przedstawiam wynik moich obserwacji.

  1. Toalety są brudne i drogie

To prawdopodobnie jedna z pierwszych rzeczy, z którymi zetkniesz się już tuż po wylądowaniu. W amerykańskich toaletach po pierwsze w drzwiach jest spora szpara przez którą po prostu wszystko widać! W Polsce cenimy sobie prywatność zwłaszcza w sytuacjach w WC i nie jesteśmy przyzwyczajeni do kontaktu wzrokowego z kimś, kto wchodzi do łazienki podczas gdy Ty… no właśnie… w USA te szpary to całkowicie normalne zjawisko.Są stworzone ze względów bezpieczeństwa i właściwie nikt nie zwraca na nie uwagi. A przynajmniej taką mam nadzieję. Druga rzecz to projekt muszli klozetowej, która jest stale wypełniona wodą. Wygląda to odwrotnie niż w Europie – u nas woda wlewa się do muszli z góry. W Stanach woda spływa razem z nieczystościami. Amerykanie uważają ten wynalazek za super higieniczny i bardzo ciężko jest kupić w stanach naszą odmianę muszli klozetowej.

Z miejskich szaletów korzystaj tylko jeśli naprawdę musisz. Toalety, nawet w Starbucks’ie, są po prostu strasznie brudne. I drogie – jeśli wziąć pod uwagę fakt, że żeby dostać PIN do drzwi musisz kupić kawę.

2. Wariaci

Jeśli nikt jeszcze nie napisał książki o nowojorskich wariatach to chyba zrobię to ja. Przysięgam – nie ma przejażdżki metrem bez spotkania kogoś kto prawdopodobnie raz do roku przyodziewa kaftan bezpieczeństwa. Czasem to niegroźne mruczki, które recytują zaklęcia pod nosem, ale zdarzają się bardziej agresywni osobnicy z Koranem na spienionych wargach. Zasada jest prosta – unikaj kontaktu wzrokowego. To powinno ustrzec CIę przed niepożądaną konwersacją z człowiekiem z obłędem w oczach.

3. Tolerancja dla niecodziennych zachowań

Nie do końca wiem jak to wyjaśnić – w Nowym Jorku po prostu możesz robić co chcesz. Masz ochotę pośpiewać na głos podczas oczekiwania na metro? Śmiało. Z dużym prawdopodobieństwem ktoś nawet zrobi Ci chórki. Chcesz pomalować paznokcie u stóp w trakcie jazdy metrem! Nie ma problemu! Współpasażerowie przesuną się żeby było Ci wygodnie. A może masz ochotę na drzemkę? Możesz położyć się wzdłuż wagonu metra na siedzeniach – na 100% nikt nie zwróci Ci uwagi. Co więcej dość szybko zaczniesz adaptować nowojorskie zachowania do własnych poczynań – komu nie zdarzyło się pośpiewać sobie publicznie?

NYC
NYC

4. Nowy Jork to stolica mody? Hahahaha. Nie.

Nowojorski ubiór to płaszczyk z zary, markowa torebka i sportowe buty. Oczywiście jest to czysty pragmatyzm, który nawet u najwiekszych faszionistek zwycięży nad otartymi stopami. W NYC bowiem chodzi się dużo. Bardzo. Jeśli nie dysponujesz nielimitowanym metrocard’em i za każdą przejażdżkę płacisz 2,75$, spacer przez kilka przecznic sprawi Ci czystą przyjemność. Za zaoszczędzone dolki kupisz sobie nowe blahniki, których nigdy nie założysz.

NYC
NYC

5. Nikt nie zwróci na Ciebie uwagi? Bzdura


Dopóki nie łamiesz prawa, raczej nikt nie zwróci Ci uwagi. To zupełnie co innego niż zwrócenie uwagi NA Ciebie. Ludzie się gapią, szepczą miedzy sobą, kręcą głowami i komentują rzeczywistość zwłaszcza jeśli ta rzeczywistość zachowuje się lub wygląda inaczej niż oni. Mieszkając w latynoskiej części NY Bushwick byliśmy z mężem najbielszymi ludźmi w promieniu kilku kilometrów i tym samym totalnie zwracaliśmy na siebie uwagę. Ludzie czasami nie odrywali od nas wzroku przez kilka stacji metra. A może to dlatego, że śpiewaliśmy po polsku?

6. Wszyscy wyglądają jak z żurnala, to miasto modelek!

Bzdura. Kult ciała i wyglądu zdaje się kwitnąć na zachodnim wybrzeżu w okolicach słonecznego Los Angeles. Nowy Jork preferuje raczej higienę osobistą ograniczoną do schlapania się wodą z mydłem. Raz na jakiś czas. Z siłowni masz blisko do domu? Olej prysznic, wykąpiesz się u siebie. Co z tego, że blisko oznacza raptem 10 stacji metrem w tłumie ludzi. Twoje dżinsy wyglądają nieświeżo? Daj spokój to New York City, tu możesz być sobą! Jeśli biegasz albo ćwiczysz na siłowni w Polsce napewno masz conajmniej jedno dizajnerskie wdzianko w szafie i kilka sportowych selfie na instagramie! Wydaje mi się, że Nowojorczycy do biegania zakładają na siebie coś pomiędzy workiem na śmieci, a nową kolekcją Daisuke Obana (to taki koleś, który projektuje ciuchy inspirując się bezdomnymi). Dres który mają na sobie pamięta wiele, ale napewno nie ostatnie pranie. W marketach o poranku możesz spotkać ludzi w piżamach i kobiety z wałkami na głowach. Makijaż nie jest czymś oczywistym. Przecież jest rano, dopiero wstali, co w tym dziwnego?

7. Napiwki czyli maniery w NYC

 

Napiwki w Nowym Jorku to temat rzeka. Generalnie trzeba przyznać, że jest to miasto nietanie. Powiedziałabym nawet, że jest drogie jak sk… cholera. Jeśli za koszyk zakupów zapłacisz w Polsce 100 zł to za ten sam koszyk w Nowym Jorku zapłacisz 100 dolarów. Tak samo w restauracjach tylko, że tu skroją Cię na dodatkowe 20%. A za co to? – chciałoby się zakrzyknąć. Nowojorczycy tłumaczą, że pensja kelnera to raptem 1/3 jego wynagrodzenia. 2/3 dochodów czerpie z napiwków. Jeśli z jakiegoś powodu nie zapłacisz dla Nowojorczyka jesteś po prostu chamem, burakiem i spadaj na drzewo. Generalnie lepiej zapłacić bo jeśli tego nie zrobisz to jest szansa, że z restauracji wyjdziesz z małym chińskim kelnerem uczepionym do nogi.

8. Central Park to jedyne słuszne miejsce do uprawiania sportów i spacerów

Nope. Nic bardziej mylnego. O tym gdzie biegać w Nowym Jorku aby nie przeciskać się przez tłum turystów opowiem innym razem 🙂

 

Reasumując Nowy Jork to miasto niezaprzeczalnie dziwne i zszokuje Cię nie raz.
Wystarczy jednak wsłuchać się w jego uspokajający rytm, poczuć jak bije serce miasta, usłyszeć szum miliona rozmów w tysiącach języków. Kolorowa masa biegnie, a każdy jej element czuje się jak w domu. Bardzo łatwo w NYC poczuć się u siebie. Mimo wszystkich dziwactw.

NYC
NYC
Tagi: , , , , , , ,
Previous Post Next Post

Comments

    • Roman
    • 6 maja 2017
    Odpowiedz

    W Nowym Jorku byłem 13 godzin. Miasto magiczne. W metrze w jednym wagoniku jechały wszystkie nacje. Klimat miasta zjawiskowy. Dla mnie z całym opisem miasto piękne I wyjątkowe.

      • mrsk
      • 7 maja 2017
      Odpowiedz

      Roman jest dokładnie tak jak piszesz! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

0 shares